Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warzywa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 stycznia 2015

Pasty do chleba: cieciorka, feta, suszone pomidory i Baba ghanoush!


Przepisy na trzy rodzaje past do chleba. Na śniadanie, imprezowe przekąski i inne okazyje!

Na froncie widzicie pastę inspirowaną Grecją. 

Pasta z cieciorki, z serem feta i suszonymi pomidorami
Składniki:
puszka cieciorki
2-3 łyżki suszonych pomidorów w zalewie
sok z połowy limonki
ser feta 200 g
2 ząbki czosnku
trzy szczypty ostrej papryki

A po lewej...

Coś na kształt hummusu. Z suszonymi pomidorami i pietruszką.

Składniki:
puszka cieciorki
3 łyżki podprażonego sezamu
3 łyżki posiekanej pietruszki
1-2 łyżki suszonych pomidorów w zalewie
4 łyżki oliwy
2 ząbki czosnku*
posiekany, lub zmielony kumin (1 mała, płaska łyżeczka)**
sól i pieprz
sok z połowy cytryny

Przygotowanie:
Żadnej filozofii - mielimy wszystko jak leci blenderem :)
*W obu przypadkach dodałam pieczony czosnek (piekarnik 200 st. C, ok. 10 minut), ma dużo delikatniejszy smak.
** Jeśli nie mamy mielonego kuminu, warto go wcześniej posiekać - to pozwoli wydobyć jego aromat. Z doświadczenia wiem, że blendery nie zawsze dają sobie z nim radę:)

I po prawej...
Baba ghanoush, czyli pasta z pieczonych bakłażanów

Składniki:
2-3 bakłażany (lepiej trzy małe; razem około 500 g)
1 łyżka pasty tahini (zastąpiłam 3 łyżkami prażonego sezamu)
1 ząbek czosnku
6 łyżek oliwy
kumin (posiekany, albo mielony - 1 mała, płaska łyżeczka)
2 szczypty ostrej papryki
sól do smaku

Przygotowanie:
1. Bakłażany nakłuwamy widelcem, układamy na blaszce razem z ząbkami czosnku, polewamy trzema łyżkami oliwy.
2. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 20-30 minut (200 st. C).
3. Kiedy bakłażan jest już miękki, wyciągamy z pieca, przekrawamy na połówki i wybieramy łyżką miąższ. Przekładamy do miski.
4. Dodajemy resztę składników i dokładnie mielimy.

Smacznego!

Warzywne pasty do chleba

czwartek, 20 marca 2014

Zupa marchewkowa z mleczkiem kokosowym

Wielki powrót z nową zupą. Jak widać na załączonym obrazku w doniczkach ziele się zieleni. Przyroda budzi się do życia, z czego jesteśmy niezwykle rade. Dzisiaj prezentujemy zupę marchewkową z mleczkiem kokosowym i tymiankiem.Oprócz tego w czeluściach kuchennych dusiły się polędwiczki na białym winie z sosem holenderskim, których nie zdążyłam uwiecznić na kliszy. Ale jakże dużo radości sprawiło nam otwieranie butelki chardonnay według instrukcji z youtube:)

Zupa marchewkowa z mleczkiem kokosowym

Składniki:
/4 porcje/
600 ml bulionu warzywnego
3 duże marchewki (lub 4 średniej wielkości)
1 cebula
1 ziemniak
1 łyżeczka curry
1 łyżeczka suszonego tymianku
sól do smaku
50 ml mleczka kokosowego

Przygotowanie:
1. Warzywa obieram ze skórki i kroję w niewielkie kawałki.
2. Wrzucam wszystkie do garnka, zalewam gorącym bulionem, dodaję przyprawy i gotuję, aż warzywa będą miękkie.
3. Mielę blenderem na gładki krem, dosalam do smaku, dodaję ok. 50 ml mleczka kokosowego i mieszam.

Smacznego!

niedziela, 9 lutego 2014

Pieczone kotleciki z soczewicy

Dzisiaj kolejna odsłona pysznej wegetariańskiej kuchni. Bardzo aromatyczne kotleciki z soczewicy!

Pieczone kotleciki z soczewicy
/30 sztuk/

Składniki:
350 g czerwonej soczewicy
100 g otrębów owsianych
2-3 łyżki mąki pełnoziarnistej (użyłam 3 zboża Lubelli)
1 cebula
20 czarnych oliwek
pęczek natki pietruszki
1 jajko
4 łyżki uprażonych na patelni nasion słonecznika
1 łyżka uprażonego sezamu
łyżeczka curry
1/2 łyżeczki ostrej papryki
szczypta kardamonu
1/4 łyżeczki cynamonu
7 nasion kolendry (roztarte w moździerzu)
1/4 łyżeczki mielonego kuminu
2 liście laurowe
sól do smaku

Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 200 st. C.
2. Soczewicę przepłukuję pod bieżącą wodą. Wsypuję do garnka, zalewam wodą. Dodaję posiekaną cebulę, curry, paprykę, kardamon, cynamon, kolendrę, kumin, liście laurowe. Gotuję przez 15 minut, co jakiś czas mieszając.
3. Ugotowaną soczewicę odcedzam na sitku. Połowę przekładam do osobnego naczynia, dodaję otręby i mielę blenderem.
4. Do tej masy dokładam pozostałą część soczewicy, posiekane oliwki, posiekaną natkę pietruszki, nasiona słonecznika i sezam. Mieszam i solę do smaku. Dodaję jajko, mieszam.
5. Dosypuję mąkę, znowu mieszam. (Jeśli masa będzie mało spójna, można dosypać jeszcze trochę otrębów lub mąki. Masa powinna być mazista ale na tyle gęsta, żeby kotleciki się nie rozpływały :).
6. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładam łyżką kotleciki o średnicy ok 3-4 cm.
7. Piekę na termoobiegu przez ok. 20 min, aż kotleciki będą rumiane.

Podaję z gęstym jogurtem greckim i lekką sałatą z sosem vinegrette.

Smacznego!
Salome

czwartek, 6 lutego 2014

Krem z pietruszki i gruszki z mleczkiem kokosowym

Zupa z pietruszki i gruszki z mleczkiem kokosowym

Składniki:
/3 porcje/
3 korzenie pietruszki
2 ziemniaki
2 gruszki
łyżka suszonego tymianku
2 łyżki mleczka kokosowego
1/2 litra bulionu warzywnego
sól do smaku

Przygotowanie:
1. Obraną pietruszkę i ziemniaki kroję w kostkę. Dodaję do gotującego się bulionu warzywnego.
2. Dodaję pokrojoną gruszkę i tymianek. Gotuję pod przykryciem, aż warzywa i gruszka zmiękną.
3. Mielę zupę na gładki krem, dodaję mleczko kokosowe i mieszam dokładnie. W razie potrzeby dosalam.
Dodałam jeszcze podprażone na patelni, chrupiące orzechy włoskie.

Smacznego!
Salome

wtorek, 24 września 2013

Krem dyniowy z mleczkiem kokosowym i świeżym tymiankiem

Powoli wracam do rzeczywistości, ostatnie dni wakacji spędziłam na badaniach terenowych w Jarocinie. Coraz bardziej lubię zawód etnologa, taka praca to naprawdę przyjemność. Może tylko przepisywanie wywiadów jest troszeczkę uciążliwe, ale nie ma rzeczy idealnych. Pogoda jesienna, trochę słońca, trochę deszczu i mgły, a ja zainspirowana przepisem Asieji na połączenie dyni z mleczkiem kokosowym, przedstawiam Wam krem dyniowo-kokosowy z tymiankiem posypany prażonym sezamem i pestkami dyni. Wspaniałe połączenie!

Zupa dyniowa z mleczkiem kokosowym i tymiankiem
/z przepisu Asieji lekko zmodyfikowanego/

Składniki:
1,3 kg dyni
2 ziemniaki
1 marchewka
1 czerwona cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
mała puszka mleczka kokosowego (165 ml)
przyprawy: sól, pieprz kolorowy, słodka papryka, 4 gałązki świeżego tymianku

Przygotowanie:
1. Obieram warzywa: dynię, ziemniaki, marchewkę, cebulę i czosnek. Kroję w kosteczkę, czosnek wcześniej rozgniatam nożem i siekam.
2. W garnku rozgrzewam oliwę i dodaję cebulę z czosnkiem, podsmażam chwilę.
3. Dodaję warzywa i zalewam 1/2 litra wody, gotuję ok. 25 min, aż warzywa zmiękną.
4. Pod koniec wsypuję przyprawy. Mielę zupę blenderem i dolewam mleczko kokosowe.
5. Mieszam i jeszcze chwilkę trzymam na ogniu.
6. Podaję z prażonym na patelni sezamem i pestkami dyni.
Pyszna i jesienna zupa gotowa, smacznego!


sobota, 4 maja 2013

Coś do chleba: Hummus z Jeżyc

Coś do chleba, na szybko. Kto nie słyszał o hummusie, wspomnę tylko, że to bliskowschodnia potrawa, najprawdopodobniej wywodząca się z Libanu. Warto spróbować, z pewnością zdobędzie serca miłośników wszelkich past do chleba. Najlepiej smakuje gdy poleży trochę w lodówce i się "przegryzie".

Składniki:
/wg przepisu szwagra, dziękujemy!/

250 g cieciorki z puszki
6 łyżek sezamu
4 - 5 łyżki oliwy z oliwek
4 łyżki wody
1 łyżka soku z cytryny
sól
pieprz

+kiełki brokuła do podania

Przygotowanie:
1. Ziarna sezamu prażę na patelni, aż dostaną złotego koloru.
2. Mielę je dokładnie blenderem, dodaję oliwę z oliwek i sok z cytryny.
3. Dodaję cieciorkę i znowu dokładnie mielę na gładką masę dodając wodę, sól i pieprz.
4. Zanim zjem, hummus wkładam do lodówki na min. 30 minut.

sobota, 20 kwietnia 2013

Kto lubi zupy? Pomidorowa z czerwoną soczewicą

Kto lubi zupy? Ja, jako mała dziewczynka z dwoma rudymi kucykami, nie cierpiałam gdy na stole pojawiały się głębokie talerze zwiastujące długie męki nad "warzywną wodą". Gdy trochę wyrosłam, moje serce podbiły zupy kremy. Uwielbiam je i mogę jeść na okrągło, o każdej porze dnia i nocy. Przechodząc na kolejny etap zaczęłam gotować i inne zupy. Są sycące, rozgrzewające i jeśli dobrze przyrządzone, naprawdę pyszne. Przekonajcie się sami.
Aromatyczna zupa z soczewicą. Do tego świeży, chrupiący chlebek z masłem.

Zupa pomidorowa z czerwoną soczewicą

Składniki:
1l bulionu warzywnego (domowy lub z kostki warzywnej)
2 puszki pomidorów (ja zastąpiłam szklanką soku pomidorowego bez cukru)
1 pomidor bez skórki pokrojony w kostkę
2 marchewki
1 mała pietruszka
4 małe młode ziemniaczki
1 średniej wielkości cebula
1/2 cukinii zielonej
150 g czerwonej soczewicy
tymianek
bazylia
1 mała łyżeczka curry

Przygotowanie:
1. W garnku podsmażam cebulę na oliwie. Dodaję pomidora bez skórki. Mieszam.
2. Dodaję posiekaną w talarki marchew, pietruszkę, cukinię, pokrojone ziemniaczki, zalewam wszystko bulionem i sokiem pomidorowym.
3. Gdy zupa zacznie wrzeć dodaję tymianek i bazylię oraz łyżeczkę curry, mieszam.
4. Dosypuję soczewicę. Gotuję ok 20 minut.

Dobrego weekendu!
Salome

niedziela, 17 marca 2013

Pasta z bobu i jajko w koszulce

 W naszym domu trochę zapomniane, jajko w koszulce. Do tego pasta z bobu i chrupiąca grzanka.

Składniki:
garść bobu
jajko
3 łyżki octu winnego jasnego
sól i pieprz
masło
chleb pełnoziarnisty

Przygotowanie:
1. Bób gotuję w lekko osolonej wodzie przez 20 minut. Obieram z łupinek i rozgniatam widelcem (można też użyć blendera) z łyżeczką masła i szczyptą soli.

2. W garnuszku zagotowuję wodę, dodaję ocet. Jajko wylewam do szklanej miseczki.
3. Gdy woda już bardzo mocno "bulgocze", szybkim ruchem wylewam jajko z miseczki, po czym łyżką zagarniam białko tak żeby osłoniło całe żółtko. Wyjmuję z garnuszka łyżką cedzakową

4. Na kromce podpieczonego chleba pełnoziarnistego, rozsmarowuję pastę z bobu, układam jajko w koszulce. Na wierzchu posypuję świeżo zmielonym pieprzem i szczyptą soli.

Smacznego!
xxx
-Salome




środa, 6 lutego 2013

Grillowana marchewka!

Dziewczyny rozłożyło jakieś okropne choróbsko, ja mam jutro ostatni egzamin i kręcę się po domu robiąc kolejne herbaty, kawy i wszystko inne, byleby tylko odsunąć się od notatek z wykładów. Zrobiłam też pieczoną marchewkę z rozmarynem. Pyszna marchewka pachnąca wiosną, za oknem świeci słońce, wystawiam twarz i łapię trochę witaminy D. Teraz siadam do biurka, ostatni dzień nauki, potem tydzień wolnego!


Składniki:
(2 porcje)
5 marchewek
suszony rozmaryn
sól morska
łyżka oliwy z oliwek

Przygotowanie:
1. Marchewkę obieram i kroję w cienkie paseczki.
2. Formę smaruję oliwą z oliwek, układam na niej marchewkę.
3. Posypuję wszystko rozmarynem i solą, po czym mieszam tak żeby marchewka cała obtoczyła się w soli i ziołach.
4. Piekę w temperaturze 250 st. C przez 10 minut, potem jeszcze ok. 10 minut w trybie grillowania.


Smacznego!

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Roladki kurczęce z bogatym wnętrzem

Czas na porządny obiad, niosący trochę słońca i ciepła w ten zasypany białym puchem świat!

Składniki:

na 4 roladki

4 filety z piersi kurczaka
12 plastrów szynki dojrzewającej
6 suszonych pomidorów* 
ok. 10 zielonych oliwek
80 g mozzarelli
3 łyżki zielonego pesto
szczypta cząbru i rozmarynu (użyłam suszonego)

Przygotowanie:

1. Oczyszczam filety z kurczaka, przekrawam do połowy szerokości, żeby powstały kieszonki, które później wypełnię farszem.
2. Do miski wrzucam pokrojony w drobną kostkę ser mozzarella, posiekane oliwki i suszone pomidory, posypuję cząbrem (a może cząberem...) i rozmarynem, po czym dokładnie mieszam.
3. Wypełniam farszem 'kurczakowe kieszonki', a wierzch kurczaka smaruję zielonym pesto.
4. Rozwijam folię aluminiową, układam na niej po trzy plasterki szynki dojrzewającej, tak żeby na siebie nachodziły. Na szynce kładę filet z kurczaka i dokładnie zawijam w folię aluminiową.
5. Roladki piekę przez ok. 20-30 minut w temperaturze 180 st. C.

Uwaga: w tym przepisie nie używam soli, ponieważ roladki będą wystarczająco esencjonalne przez szynkę dojrzewającą i suszone pomidory.


Roladki najlepiej smakują ze świeżą rukolą, skropioną odrobiną sosu winegret lub po prostu kilkoma kroplami soku z cytryny.

*Mogą być w oleju, ale ja użyłam całkiem suchych. Wówczas trzeba je pokroić i zanurzyć na 2 min. w gotującej się wodzie, następnie odcedzić.

Smacznego!

czwartek, 27 grudnia 2012

Miodowo wiosenne ocieplenie

Z inspiracji pewnej Anny Puszczykowskiej opracowałam jak zwykle rażąco prosty przepis na wiosnę w środku zimy czyli fasolkę szparagową w miodowo-pomidorowej panierce:)

Składniki (1 porcja) :
- ugotowana na parze żółta fasolka szparagowa, ilość wedle apetytu :)
- łyżka płynnego miodu naturalnego
- czubata łyżka mąki tortowej
- przyprawa pomidorowa "Bruschetta"
- sól i pieprz do smaku
- mała łyżeczka masła

Przygotowanie:
1. Miód mieszamy w misce z Bruschettą, szczyptą soli i pieprzu
2. Do miski wkładamy fasolkę, dokładnie zamaczając ją w naszej miksturze
3. Na patelni roztapiamy masło i smażymy fasolkę przez chwilę
4. Całość posypujemy mąką, delikatnie obracamy fasolę i smażymy do chwili gdy panierka uzyska złoty kolor.

Potrawa jest bardzo aromatyczna więc ja podaję ją z jogurtem naturalnym i rzodkiewką :)

with love

Ula

wtorek, 20 listopada 2012

Gamberetti al pomodoro, czyli krewetki w sosie pomidorowym



Nie wiem czy pamiętacie, ale tuż po powrocie z Rzymu obiecałam, że podam przepis na Gamberetti al pomodoro. Przypomniałam sobie o tym gdy szłam dziś rano na dworzec, przedzierając się przez poranne mgły i ściskając w rękach kubek bardzo znanej firmy, wypełniony gorącą kawą z cynamonem:) Wracając wpadłam po krewetki i do dzieła!

Gamberetti al pomodoro - Krewetki w sosie pomidorowym


Składniki

2 porcje
250 g krewetek Black Tiger (ja użyłam mrożonych)
1 torebka białego ryżu
4 pomidory
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka masła
pół łyżeczki pieprzu cayenne
pół dużej cebuli
1 duży ząbek czosnku

Przygotowanie


1. Cebulę pokrojoną w drobną kostkę oraz rozgnieciony ząbek czosnku podsmażam na patelni wysmarowanej oliwą z oliwek.
2. Dodaję obrane ze skórki pomidory pokrojone w kostkę.
3. Czekam aż pomidory puszczą sok, dodaję soli do smaku.
4. Gotuję całość przez 2-3 minuty, po czym mielę na gładki sos.
5. Ponownie wstawiam na gaz dodaję pieprz cayenne i czekam aż trochę wody odparuje a sos zgęstnieje.
6. Na drugiej patelni rozpuszczam łyżkę masła i podsmażam krewetki.
7. Ryż gotuję wg wskazań na opakowaniu.
Resztę widać na talerzu, układam ryż oraz krewetki i polewam sosem.


Smacznego!


♥ Przypominamy o naszym konkursie !

I jeszcze drzwi na Zatybrzu:)


sobota, 27 października 2012

Czas na podobiadek: pieczone kalafiorki z sosem jogurtowo-czosnkowym i czarnymi oliwkami

 Podobiadek, czyli posiłek między śniadaniem a obiadem. Wprawdzie jestem już po obiedzie, ale uwielbiam to słowo -podobiadek. Poza tym logicznie rzecz biorąc to jest on "pod" obiadem, a nie przed... Z drugiej strony podwieczorek jest przed wieczorem, ale kojarzy mi się raczej z czymś słodkim:)

Pieczone kalafiorki
przepis znajdziecie na blogu Moje dietetyczne fanaberie  
Są pyszne, ja przysypałam jeszcze prażonymi pestkami słonecznika
Sos czosnkowo-jogurtowy najprostszy jak to możliwe, pół szklanki jogurtu (po połowie grecki i gęsty naturalny), ząbek czosnku, odrobina soli i pieprzu. Wszystko zmielone blenderem, na koniec dodałam posiekane drobno czarne oliwki.


wtorek, 2 października 2012

Zapiekanka dyniowa z mozzarellą

I znowu dynia. Tak, ale cóż poradzić. Dwa tygodnie temu zrobiłam pieczoną dynię i znowu mnie zauroczyła:)
4 porcje

Składniki:
1,5 kg dyni
1 pomidor obrany ze skórki
dwa ząbki czosnku
2 kulki mozzarelli (po 125 g jedna)
tymianek
sól i pieprz
oliwa z oliwek

Przygotowanie:
1. Piec rozgrzewam do 200 st. C na termoobiegu.
2. Z dyni, dużą łyżką wydłubuję pestki i obieram ją ze skórki, kroję w kosteczki albo szerokie paski.
3. Pomidor kroję w plastry, czosnek obieram i również kroję w plasterki.
4. Smaruję blachę oliwą i układam na niej dynię, plasterki czosnku i pomidora. Dodaję trochę soli, pieprzu i tymianku. Piekę przez ok. 15 minut aż zmiękną.
5. Przekładam  całość do żaroodpornej foremki, na wierzchu układam plastry mozzarelli i zapiekam przez ok. 4-6 minut (w zależności od tego jak mocno ma się przypiec ser).

*manewr z blachą można pominąć i warzywa od razu piec w naczyniu żaroodpornym, ale wtedy zajmuje to trochę więcej czasu. Poza tym, mi się nie zmieściły od razu w foremce i dopiero po upieczeniu na blaszce zmniejszyły trochę objętość:)



wtorek, 18 września 2012

¿Hiszpańska? pasta do chleba z pieczoną dynią

Miał być tydzień włoski, a tu proszę jedziemy troszkę na północny zachód i wjeżdżamy do Hiszpanii. Wprawdzie nie wiem czy  ta pasta ma jakieś źródła na półwyspie Iberyjskim, ale tak mi się kojarzy ze względu na miseczkę, z której ją jadłam:) Ale do rzeczy...

Składniki:
150 g namoczonej, a następnie ugotowanej z majerankiem białej fasoli
1 czerwona papryka
2 dojrzałe pomidory
2 marchewki
180 g dyni
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 płaska łyżeczka słodkiej papryki
szczypta cynamonu
sól morska
kolorowy pieprz
oliwa z oliwek
2 gałązki tymianku

Przygotowanie:
1. Na początku wstawiam piec na 190 st. z termoobiegiem, potem pozbawiam dynię pestek i obieram ją ze skórki, po czym kroję w kostkę.
2. Kroję też resztę warzyw: marchewkę w cienkie talarki, cebulę w piórka, paprykę w kostkę, pomidory w ćwiartki.
3. Wrzucam wszystkie warzywa do jednej miski, dodaję obrane ze skórki, dwa ząbki czosnku i mieszam całość z 2 łyżkami oliwy z oliwek.
4. Następnie wykładam warzywa na blachę i piekę w piekarniku aż zmiękną.
5. Gdy warzywa z pieca są już gotowe i względnie ostudzone, miksuję je razem z ugotowaną fasolą na gładką masę, dodając też tymianek, paprykę, cynamon, sól i pieprz.
Bardzo pyszny "obkład" do chleba, jak to się u nas w domu mówi:) W tym roku jadłam dynię pierwszy raz w życiu i totalnie oszalałam na jej punkcie, także dyniowy ciąg dalszy nastąpi. Tydzień włoski też się jeszcze nie skończył, w planach m. in. pizza, gamberetti in pomodoro. Zaglądajcie do nas bo będzie pysznie!
Pozdrawiam serdecznie,
Salome
.::a za inspirację serdecznie dziękujemy: http://ammniam.dziecisawazne.pl::.

piątek, 14 września 2012

Penne z cytrynowym kurczakiem i cukinią

Jeszcze dwa tygodnie temu nie przypuszczałabym, że spędzę uroczy tydzień we Włoszech. A jednak, piątego września wsiadłam w samolot i poleciałam do Rzymu. Pogoda wspaniała, idealna na długie piesze wycieczki po mieście. Codziennie przechodziłam około 20 kilometrów, rzymską komunikację publiczną mam opanowaną, przynajmniej w centrum miasta. Po dużym wysiłku należało mi się smakowanie włoskiej kuchni, nie tylko w restauracjach ale szczęśliwym trafem, również w prawdziwym polsko-włoskim domu. Przepisów mam kilka, już je zanotowałam teraz zamierzam realizować:)  Inspirację do dzisiejszego penne zaczerpnęłam od znajomych mojej mamy, z którymi spotkałyśmy się w Rzymie. 

Składniki:
4 porcje

3 piersi z kurczaka
100 ml śmietany 30%
pół cytryny (sok + skórka)
tymianek świeży lub suszony
4 łyżki oliwy z oliwek
sól morska do smaku
makaron penne (ilość dowolna:D)

Przygotowanie:
1. Kurczaka umyłam i pokroiłam w paski grubości ok. 0.5 cm.
2. W blenderze zmieliłam 3 łyżki oliwy, skórkę z cytryny, sok z cytryny, tymianek i sól.
3. W misce kurczaka dokładnie natarłam marynatą, przykryłam i wstawiłam na ok. 2 godziny do lodówki.
4. Na patelni rozgrzałam oliwę (1 łyżka rozsmarowana pędzelkiem), smażyłam kurczaka przez kilka minut, po czym przykryłam pokrywką i dusiłam na niewielkim ogniu przez 5 minut.
5. Do kurczaka dodałam śmietanę i dusiłam pod przykryciem aż śmietanowy sos zgęstniał.
6. Makaron ugotowałam al dente i zahartowałam pod zimną wodą.
Smacznego!


czwartek, 2 sierpnia 2012

Krem z porów z miodem akacjowym i Faceci od kuchni

Tak jak zapowiadałam, dzisiaj nawiązanie do francusko-hiszpańskiej produkcji Faceci od kuchni. Przy okazji oglądania tego całkiem przyjemnego filmu, na nowo odkryłam uroczy klimat poznańskiego kina Rialto. Myślałam, że po zamknięciu Amarantu nie poczuję już tej specyficznej atmosfery, a jednak odnalazłam jej pewną namiastkę w Rialto (plusem są z pewnością bardzo wygodne fotele :D). Wracając do tematu, przed wami Krem z porów z miodem akacjowym, w ostatniej chwili dodałam jeszcze szczyptę kardamonu.

Składniki:
(3 porcje)
2 duże pory (ok. 230 g)
2 ziemniaki (ok. 210 g)
350 ml bulionu warzywnego
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
płaska łyżka miodu akacjowego
200 ml mleka
łyżeczka tymianku
szczypta kardamonu i pieprzu cayenne
sól i pieprz do smaku
łyżka oliwy

Przygotowanie:
1. W garnuszku rozgrzewam oliwę, dodaję pokrojony por.
2. Duszę na małym ogniu aż por zmięknie (ok. 5-6 min.).
3. Następnie wrzucam dość drobno pokrojone ziemniaczki, sól i pieprz oraz tymianek.
4. Mieszam i zalewam bulionem, przykrywam pokrywką i gotuję aż ziemniaki będą całkiem miękkie (ok. 15 min.).
5. Nad garnuszkiem ucieram gałkę muszkatołową, mieszam.
6. Zdejmuję z ognia i mielę blenderem, powoli dolewając mleko.
7. Na koniec dokładam jeszcze miód akacjowy i dosłownie szczyptę kardamonu i pieprzu cayenne.
8. Jeszcze raz dokładnie mieszam i zostawiam na kilka minut, żeby wszystkie smaki dokładnie się połączyły.

Bon appétit!
.::zainspirowane filmem Faceci od kuchni::.


czwartek, 26 lipca 2012

Czwartek - bardzo późne śniadanie i powrót z Piły: placki z cukinią i fetą

Dzisiaj przedstawiam śniadanie ja - Salome. Bardzo późne wprawdzie, to z powodu długiej podróży pociągiem z Piły. Bawiłam tam kilka ostatnich dni, byłam w skansenie i generalnie miło spędziłam czas. Po ponad dwóch godzinach jazdy dusznym pociągiem pozwoliłam sobie na orzeźwiające smoothie z mango, a zaraz po dojściu do domu przygotowałam te oto placki.

Składniki:
(na jedną osobę)
1 jajko
3 łyżki otrębów owsianych
1 łyżka płatków owsianych górskich
1 łyżka jogurtu greckiego
2 łyżki utartej na małych oczkach cukinii
ser feta (jak kto lubi, ja dałam około 20 gramów)
po 1 łyżeczce: suszonego rozmarynu, bazylii, tymianku, pokrojonych suszonych pomidorów
odrobina kolorowego pieprzu

Przygotowanie:
1. Jajko wbiłam do miseczki,  wymieszałam z jogurtem i przyprawami.
2. Dodałam otręby, płatki owsiane, cukinię i pokruszoną fetę.
3. Przykryłam i odstawiłam na około 20 minut aż płatki i otręby nasiąkną.
4. Placuszki piekłam na patelni wysmarowanej odrobiną oliwy, na małym ogniu.
Smacznego!

sobota, 21 lipca 2012

Letni Lekki Lunch - kurczak z pomirodami i ananasem

Kurczak z ananasem i pomidorami, idealny na lekki letni lunch.
Składniki:
2 piersi z kurczaka
3 pomidory
3 plastry świeżego ananasa
1 cebula pokrojona w piórka
garść liści bazylii
sól
kolorowy pieprz
1 łyżka oliwy

Przygotowanie:
1. Piersi z kurczaka kroję na 6 mniejszych części, doprawiam solą i pieprzem.
2. Sparzone pomidory obieram ze skórki i kroję w drobną kostkę.
3. Wykrawam zdrewniałą środkową część ananasa i kroję w kostkę.
4. Na rozgrzaną patelnię wylewam łyżkę oliwy i rozprowadzam po całej powierzchni silikonowym pędzelkiem.
5. Podsmażam kurczaka i cebulę na patelni na niewielkim ogniu, gdy kurczak się przyrumieni dokładam pomidory i ananasa i posiekaną bazylię.
6. Przykrywam pokrywką i duszę przez kilka minut, aż kurczak i pomidory zmiękną.
7. Na koniec jeśli trzeba doprawiam solą i pieprzem. Świetnie smakuje w połączeniu z jogurtem greckim.

.::za inspirację dziękujemy: www.kwestiasmaku.com::.

poniedziałek, 9 lipca 2012

Kwiat kalafiora i Liczenie baranów

Minął pierwszy tydzień wakacji, ja spędziłam go w łóżku z afrykańskim turbanem na głowie (czego przyszła etnolożka nie wymyśli :P), w każdym razie dopadło mnie koszmarne zapalenie ucha. Teraz jest już lepiej, zabrałam się więc do urozmaicania sobie mojej niezbyt ciekawej diety, która towarzyszyła mi przez ostatnie dziesięć dni choroby. Zabrałam kalafiorowy kwiatek, marchewek kilka - bzzzt i kolejny krem gotowy.


Składniki na 5 porcji
1/2 kwiatu kalafiora
2 marchewki
cebula
1 ząbek czosnku
łyżka curry
gałka muszkatołowa, sól i kolorowy pieprz do smaku
litr bulionu warzywnego
2 lub 3 łyżki mleka

1. Kalafior, marchewki myję i drobno kroję.
2. Cebulę obieram i siekam w "piórka".
3. Do garnka wrzucam warzywa i cebulę, zalewam bulionem warzywnym.
4. Doprowadzam do wrzenia. Wtedy dodaję wyciśnięty przez praskę czosnek, łyżkę curry, sól i pieprz do smaku.
5. Gdy warzywa są miękkie zdejmuję garnek z ognia i miksuję na gładki krem, dodając stopniowo 2-3 łyżki mleka.
6. Na koniec dodaję utartą gałkę muszkatołową.

A korzystając z ogromnej ilości wolnego czasu nadrabiam książkowe zaległości. Pałaszując krem kalafiorowy liczyłam więc barany razem z Paulem Martinem. Generalnie książka całkiem ciekawa, chociaż przy niektórych rozdziałach zdarzało mi się usnąć. Jednak na pewno warta przeczytania, całe mnóstwo ciekawostek i bardzo przydatnych informacji. Ja w ostatnim czasie zajmuję się ćwiczeniem świadomego śnienia. Efektów jak na razie nie widzę, ale za to dzisiaj śniły mi się wiewiórki ciekawe cóż to oznacza;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...